Projekcje to jest absolutnie fenomenalne zjawisko.
Jeżeli chcemy poznać drugą osobę, posłuchajmy, co ona mówi o innych. Ale NIE: co mówi w kwestii faktów, co się wydarzyło, ale co mówi w ocenie o innych. Jak ocenia konkretne osoby, co dostrzega, a co pomija? Czy jest jednobiegunowa, czy może jak jej przywieje powiew z określonym aromatem, to zmienia kierunek jak flaga na latarni przy okazji pochmurnej majówki? A może po prostu obserwuje, jak zmieniają się kierunki i to odnotowuje? Postawa obserwatora jest bowiem najbardziej obiektywna. I najrzadziej spotykana.
Tożsamość oceniającego
Jeżeli ktoś non stop ocenia, to mamy absolutnie pełen obraz, z kim mamy do czynienia. Bo tak naprawdę każdy z nas mówi o sobie. Mówi o tym, na co zwraca uwagę, na czym się koncentruje. A energia podąża za uwagą. I rośnie. A że koncentrujemy się na osobistych przekonaniach i poglądach, czyli na ucieleśnieniu tego, co jest w nas samych, to przepis na ciasto lub zakalca gotowy. Składnikami są myśli, emocje i reakcje, a to żadna z kolei czarna magia. Choć z pozoru tak wyglądać może.
Red alert! Go, go!
Jeśli dodatkowo takowa postać jest zafiksowana na jednej osobie, to już totalny alert pogodowy. A pogoda to składowa klimatu. I już mamy obraz, w jakich warunkach atmosferycznych przyjdzie nam przebywać w takim towarzystwie. Bo jeśli liczysz, że osoba owładnięta żarem tropików i zaduchem dżungli, w której boa dusiciele zwisają z gałązek innych niż oliwne, a jadowite stworzenia symulują opady atmosferyczne, będzie wobec Ciebie inaczej nastawiona w dłuższej perspektywie, to niestety jesteś w błędzie.
Ocena to interpretacja
Jeżeli nie mówisz o faktach, jeżeli nie mówisz o zjawiskach, jeżeli nie mówisz o zachowaniach, ale w sposób opisowy; jeżeli nie rozbijasz tego wszystkiego na ewentualną logikę typu przyczyna- skutek, czy skutek-przyczyna, to oceniasz. Ocena to interpretacja. Ocena to kierunkowanie. A jeśli jest jedna interpretacja, jeden kierunek, to pomijasz całe bogactwo świata. Jesteś wówczas ślepy, ślepa a biała laska może co najwyżej przypadkowo wskazać Ci, że istnieje inna droga. Ale jej nie widzisz.
Dajesz to, co masz w sobie
Jeżeli słyszysz konkretną ocenę, to się w nią wsłuchaj. Jeśli ktoś mówi bowiem: on jest taki, ona jest taka, to masz na tacy podaną tożsamość oceniającego. To taka osoba mówi Ci o sobie. Każdy ocenia przez swoje filtry, przez to, na co zwraca uwagę. Ocenia przez to, na co jest sfokusowany. Daje – i ocenia- to, co ma w sobie samym.

Dodaj komentarz